budownictwo

Domek bez pozwolenia ma już swoją wersję premium. A w niej – ogrzewanie i chłodzenie kapilarne, sterowanie głosem, niewidzialne głośniki i klimatyzacja. Zobacz, jak można zbudować naprawdę nowoczesny, 35-metrowy domek, który będzie komfortowy i niedrogi w utrzymaniu.

Jeśli tzw. domek na zgłoszenie, czyli taki, który możesz wybudować bez pozwolenia na budowę, kojarzy Ci się z altaną na działce, musisz poznać My Cube. To zupełnie nowy wymiar myślenia o tego typu budownictwie.

Skoro Elon Musk mieszka w tiny house, małe domki lada moment wkroczą na salony. Ekscentrycznemu biznesmenowi można odmówić wszystkiego, ale nie tego, że nie czuje rynku.

Gdyby chciał zamieszkać w Polsce, nie musiałby długo szukać, bo mały domek, którego koncepcja powstała w Toruniu przekona naprawdę wymagającego klienta. Zastosowano tu całą masę zdobyczy XXI wieku, jeśli chodzi o technologię związaną z budownictwem.

My Cube odczarowuje mit, że domem inteligentnym mogą być tylko wielkie wille. W swoim małym domku także możesz sterować z poziomu telefonu komórkowego. Jest wyposażony w niewidzialne głośniki. Potrzebujesz zamienić salon w romantyczną restaurację? Wystarczy kilka kliknięć i zmienisz muzykę i oświetlenie.

Choć My Cube wygląda lekko i delikatnie, ta konstrukcja spełnia wszelkie wymagania, także te związane z wygłuszeniem, co zapewnia intymność. Nie musisz obawiać się, że dom będzie tak akustyczny, że przebywanie w nim z kimkolwiek będzie niekomfortowe dla którejkolwiek ze stron.

Jak zatem „upchnięto” wszystko, co potrzeba w wyglądających na naprawdę lekką konstrukcję ścianach? Nie udałoby się to bez zastosowania materiałów, o których poprzednie pokolenia mogły myśleć w kategoriach fantastycznych.

Zacznijmy od ogrzewania i chłodzenia, które zapewniają maty kapilarne. Ich efektywność jest o 397% większa od tradycyjnego ogrzewania podłogowego. Zapewniają bardzo szybkie nagrzewanie lub chłodzenie budynku, które jest niezwykle równomierne, co tym bardziej podwyższa komfort przebywania w takim domu.

Maty kapilarne uznawane są w tej chwili za najzdrowszy system ogrzewania i chłodzenia na świecie. Zapobiega on dodatniej jonizacji powietrza, która jest odpowiedzialna często za senność, bóle głowy oraz obniżenie nastroju i apatię.

Stosowana technologia mieści się w klasie reakcji na ogień A1, co oznacza, że próżno szukać bezpieczniejszego materiału. Ich kolejne zalety to wodoodporność, odporność na zamarzanie, grzyby i wilgoć. Ich zastosowanie wygłusza i ociepla dom, a na dodatek są cienkie i niezbyt ciężkie.

Termoizolacja niezwykle energooszczędnego domku My Cube jest jednocześnie hydroizolacją. Jest to możliwe, ponieważ zastosowano specjalną powłokę, w której układ cząstek przepuszcza parę wodną, przez co nie dopuszcza wilgoci do ścian ściany.

Z kolei jako materiał wygłuszający zastosowano piankę akustyczną o grubości 4 cm i gęstości 140 kg na metr sześcienny. Rozwiązanie doskonale izoluje dźwięki zarówno z zewnątrz, jak i ze środka. Zaletą zastosowania tego typu pianki jest brak konieczności budowania stelaża, ponieważ mocuje się ją na klej, bezpośrednio do ściany.

Pianka akustyczna ma jeszcze jeden walor. Pochłania ona wibracje, przez co dom nie „pracuje”, bo drgania nie są przenoszone po konstrukcji budynku.

Do tej naszpikowanej konstrukcji ścian należy dodać system multiroom i niewidzialne głośniki, a także instalację fotowoltaiczną, która jest w stanie nawet całkowicie pokryć zapotrzebowanie na energię elektryczną.

Dodając do tego nowoczesny design, rysuje nam się obraz nieruchomości przyszłości, która może stać się wyborem np. singli lub osób pracujących zdalnie. Pamiętajmy, że domek przyjeżdża do nas kompletny, jednak aranżacja pozostaje we własnym zakresie. Dlatego jego przeznaczenie nie musi być stricte mieszkaniowe. Tiny house My Cube może z powodzeniem być zamiejscowym biurem, które pomoże nam pracować efektywnie z uwagi na ograniczoną ilość bodźców z zewnątrz, na jakie jesteśmy skazani w zabudowie wielolokalowej.

Categories: